Głos zdradza myśli wszystkich obecnych w lokalu prowadząc do konfliktu między bohaterami, a przy okazji ośmieszenia każdego z nich. Błyskotliwe i utrzymane w lekkim tonie dialogi czynią z niebezpiecznej westernowej scenki w barze prawdziwą farsę, a z groźnych kowbojów grupę błaznów. Dodatkowo technicznie to kawał dobrej roboty, bardziej jakby w stylu spotów reklamowych, ale ciągle kapitalnie.
Sami zobaczcie!

